Kilka Myśli Proboszcza (5) Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: o. Mariusz Legieżyński OMI   
18.11.2011.

Przeżywamy czas jesienny, kiedy przyroda powoli wydaje ostatnie owoce, by po obfitości darów, które zrodziła dla dobra człowieka, ułożyć się do późnojesiennego, a dalej zimowego spoczynku. Kiedy spoglądamy na te pochmurne czy mżyste dni, może i nas ogarnia nostalgia czy nawet zniechęcenie, kiedy człowiek najchętniej pogrążyłby się w zadumie, a nawet w głębokim, długim śnie. Jednak w swoisty sposób przeżywamy każdy etap naszego życia, czy to jest beztroski czas dzieciństwa, burzliwy okres młodości, ustabilizowany etap życia dorosłego, czy w końcu spokojny czas jesieni życia. Każdy ten okres jest dobrą sposobnością, by wydawać swego rodzaju owoce adekwatne do przeżywanego etapu życia. Żyjąc w komunii z Bogiem, dzięki Jego łasce, nie powinna nas ogarniać nostalgia czy zniechęcenie, gdyż On daje motywację do nieustannego wznoszenia się na wyżyny życia duchowego. To nieustanne stawianie sobie pytania, jak żyć, by trwać przy Bogu, by nasze życie owocowało zgodą, szacunkiem, życzliwością i dobrocią, winno pobudzać nas do nieustann egodziałania na rzecz komunii z Bogiem, a przez to i z człowiekiem. By to miało miejsce, trzeba nam każdego dnia podejmować trud pracy, by przynosić dobre owoce naszego życia.

W tym miesiącu, w tej pracy nad sobą towarzyszy nam Matka Boża Różańcowa, ukazując nam drogę do swojego Syna Jezusa Chrystusa. "(...)zróbcie wszystko cokolwiek wam powie". W tajemnicach różańca św. rozważamy oddanie się Maryi bez reszty Bogu w słowach: "oto ja Służebnica Pańska", co zaowocowało zrodzeniem Syna Bożego, który przez swoje człowieczeństwo wchodzi w komunię z człowiekiem. To jest najpiękniejszy owoc, jaki Bóg mógł nam ofiarować za pośrednictwem Maryi. Jaki zatem owoc my wydajemy, mając za orędowniczkę Matkę Boga, dzięki której Stworzyciel świata w osobie Jezusa Chrystusa stał się naszym bratem? Trzeba nam wniknąć w tajemnice różańcowe i tam szukać odpowiedzi na to pytanie. Niech nie ogarnia nas nostalgia, zniechęcenie czy monotonia modlitwy różańcowej, lecz niech nas pobudzi do aktywnego życia przynoszącego dobre owoce, które staną się radością dla nas i dla innych.

Weszliśmy na dobre w rytm naszych spraw i zmagań. Troska o codzienność, czasem monotonna, nie pozwala nam na zniechęcenie, lecz mobilizuje do ciągłego działania, gdyż właśnie ona przynosi oczekiwane owoce. Dzieci, by przyjąć dar w postaci Chrystusa Eucharystycznego, poświęcają swój czas na przygotowanie się do tego wielkiego wydarzenia, które zaowocuje łaską uświęcającą. Młodzież - chociaż mała grupa - poprzez systematyczne spotkania pragnie otworzyć swoje serce i umysł na przyjęcie i poznanie darów, które niesie Duch Święty, by przynosić owoc dojrzałego chrześcijaństwa, które pozwoli wybrać odpowiednią drogę. Wierne trwanie przy Bogu, jak robiła to Maryja, w spotkaniach formacyjnych, pozwala na kształtowanie się postaw chrześcijańskich poszczególnych grup, które przynoszą owoce służby przez modlitwę, bądź doraźną pomoc. Wydawać by się mogło, że to nic nadzwyczajnego, ale w rzeczywistości ta wierność tym małym sprawom, które naznaczone są monotonią, przynosi wierność wielkim sprawom, a ta wielka sprawa to wierność Bogu do końca.

Wasz Proboszcz

Kompletny Ichtys Nr 73. W tym numerze znajdziesz następujące artykuły:

  • Nasze własne Anioły
  • Znaki Boże w naszym życiu
  • Z kroniki ludzi morza
  • Fotogaleria - Relikwie Św. Eugeniusza de Mazenoda w Łebieńcu w 150 rocznicę narodzin dla nieba oraz Dzień Chorego w naszej parafii
  • Na łebską jesień
  • Łebskie marzenia dzieci: refleksja po warsztatach
  • Dobrodziejstwa wczasorekolekcji u Oblatów
  • Drogie Dzieci!!!
  • Czas na relaks i nie tylko
 
Festiwal PomuchlaFestiwal Pomuchla